Tłusty ogon
Na wierzchniej stronie stronie ogona, w odległości kilku centymetrów od jego nasady znajduje się gruczoł produkujący wydzielinę łojową. Czasami dochodzi do "nadprodukcji" substancji oleistych i mamy olbrzymi problem z tłustymi, niekiedy także ze sfilcowanymi włosami a w skrajnych przypadkach z ich wypadaniem. Kot z "tłustym" ogonem nie jest najpiękniejszym widokiem. Zjawisko to dotyczy zwłaszcza kocurów, w mniejszym stopniu przetłuszczanie włosów występuje u kotek. Na początku mojej pracy hodowlanej nie bardzo wiedziałem jak sobie radzić z tym problemem. Swoimi doświadczeniami podzieliła się ze mną wieloletnia hodowczyni kotów norweskich leśnych, obecnie sędzia międzynarodowy - Judith Zuurveld z Holandii (hodowla Bergansius). Najważniejszą sprawą jest zapobieganie. Gdy kocur zaczyna dojrzewać w wieku 8 - 9 miesięcy należy systematycznie kilka razy w miesiącu tę część ogona intensywnie pudrować. Do tego celu można użyć pudru dziecięcego lub talku. Puder staramy się wetrzeć dość dokładnie, ale w taki sposób ażeby nie skołtunić sierści. Następnie można ogon lekko przeczesać. Z czesaniem nie należy przesadzać, gdyż może to spowodować usunięcie włosów z ogona i spowodować niezbyt miły dla oka wygląd. Włosy w ogonie odrastają bardzo długo, należy się liczyć nawet z okresem jednego roku lub dłuższym.
Drugim ze sposobów jest mycie ogona. Szampony zwierzęce lub dla ludzi na niewiele się tu zdadzą. Należy użyć płynu do mycia naczyń. W zamoczony ogon należy wetrzeć płyn i odczekać kilka minut, następnie go "zeprać". Zmycie płynu musi być na tyle ostrożne ażeby nie skołtunić włosa. Zabieg można powtórzyć w zależności od efektów. Umyty ogon należy wycisnąć w ręcznik i przystąpić do jego rozczesania oraz wysuszenia. Operacja ta wymaga wiele cierpliwości i ostrożności. Zwierzak jest i tak już zniecierpliwiony, a my musimy uważać ażeby nie wyczesać za dużo podszerstka. W trakcie zabiegu suszenia wskazane jest użycie suszarki, znacznie to skróci czas. Kiedy ogon jest suchy należy go przepudrować, ale dopiero najlepiej następnego dnia i więcej nie dopuścić do takiego stanu ażeby wystąpiła potrzeba jego mycia. Bezpośrednio po wysuszeniu należy kota zająć w taki sposób ażeby nie wylizywał ogona. Takie poprawianie po nas również może doprowadzić do znacznych ubytków włosa. Wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż "prać" ogon i od kilku lat udaje się mi nie myć ogonów przed wystawami.